Scenariusz Dnia Weselnego na Śląsku

Redaktor Bez kategorii 0 komentarze/y

Jeśli każdy z nas przyjrzy się własnemu życiu i zastanowi się nad tym, jak wiele rzeczy w różnych sferach zmieniło się od czasów dzieciństwa, nie trudno wyobrazić sobie metamorfozy, jakie zaszły w scenariuszu dnia weselnego na Śląsku. Pewne obrzędy wciąż są praktykowane w niezmiennej formie, inne zmodyfikowały się, czasem coś istnieje, ale ma zupełnie inny charakter. Bywa też, że jakaś tradycja jest już reliktem. Jesteście ciekawi, co przeszło do historii, a co jest wciąż żywe i praktykowane?

Wszystko jak dawniej?

Można śmiało powiedzieć, że niemal w całości zachował się dawny scenariusz dnia weselnego na Śląsku. Mowa tutaj o takich zwyczajach, jak:

  • powitanie gości przybywających na wesele,

  • przygotowania Pary Młodej do ślubu,

  • pożegnanie Pana Młodego w jego domu rodzinnym,

  • przybycie orszaku Pana Młodego do domu narzeczonej,

  • tzw. okazywanie dokumentów,

  • wypraszanie i wykupowanie Panny Młodej – tzw. wyprosy,

  • akt błogosławieństwa Pary Młodej przez rodziców,

  • formowanie orszaku weselnego,

  • ślub w kościele,

  • powitanie nowożeńców w domu weselnym,

  • uczta,

  • zabawa taneczna,

  • oczepiny,

  • poprawiny,

  • przenosiny.

Zwyczaje odbywające się niezmiennej od dawna formie

Wśród wcześniej wymienionych zwyczajów są takie, które wciąż praktykowane są w niezmienionej od dawna formie. Jednym z nich jest obrzęd pożegnania i błogosławieństwa nowożeńców przez rodziców.

To pełen powagi rytuał odbywający się w podniosłym nastroju. Ma miejsce oracja starosty. Zgromadzeni modlą się też w intencji Młodej Pary oraz za zmarłych członków rodziny. Śpiewa się również pieśni religijne.

Innym obrzędem do dziś mającym dawną formę jest ślub kościelny. Połączony jest z mszą, na której pojawiają się weselnicy. A tuż po ceremonii zaślubin, gdy Młoda Para przybywa przyjęcie odbywa się jej oficjalne powitanie, co tradycyjnie czyni się chlebem i solą.

Zwyczaje odbywające się w dawnej formie, ale o zmienionym charakterze

Mowa tutaj m.in. o zwyczaju takim jak tzw. wyprosy. Jak podaje Teresa Smolińska w „Tradycyjne zwyczaje i obrzędy śląskie” przeprowadzane są one w dość podobny sposób jak te znane z XIX-wiecznych opisów.

Co się zmieniło? Straciły pełen powagi charakter obrzędowy. Aktualnie pierwsze skrzypce gra ich strona widowiskowa.

Co zachowało się z dawnej formy? Przede wszystkim sama symbolika targów o Pannę Młodą, którą przeprowadza starosta. Ponadto tzw. koniaczki, które ma zadanie wykupić Pan Młody.

Trzeba jednak zaznaczyć, że uległy zmianie wygłaszane z tej okazji przemówienia – zarówno ich forma jak i treść.

Ograniczeniu uległy pouczenia od starosty w kierunku nowożeńców, które dotyczyły ich obowiązków jako małżonków. W przeszłości obrzęd ten zawierał wiele archaicznych i nawiązujących do Pisma Świętego przenośni. Obecnie jest on rozbudowany i największą popularnością cieszą jego elementy związane z tekstami o dużym ładunku poczucia humoru.

To, co zmieniło się w wyprostach to także ranga instytucji starosty. Zauważyć można, iż coraz większym znaczeniem cieszy się rola starszej druhny. Nawet jeśli ona nie przejmuje „władzy” nad przebiegiem pewnych obrzędów to w żartobliwy sposób podkreśla atuty Panny Młodej i to właśnie ona upomina się o to, aby opłata za woniaczkę była wyższa.

Co ma zupełnie nowe „szaty”?

Można było się tego spodziewać. Czas zrobił swoje i w scenariuszu dnia weselnego pojawiają się zwyczaje w zupełnie nowej formie. O czym mowa? Chociażby o tzw. próbowaniu Panny Młodej. Sama nazwa brzmi już intrygująco i może wprowadzić w zakłopotanie. Ale nie trzymamy Was dłużej w napięciu i odkrywamy tajemnicę.

Dawniej Panna Młoda wracając do domu ze ślubu musiała wykazać się pewnymi umiejętnościami, tj. np. rozkrojenie chleba na równe części, młócenie cepami, przędzenie na kołowrotku.

Dzisiaj tzw. próbowanie młodego to podanie mu dwóch kieliszków – jednego z wodą, drugiego z wódką.

Coś na szczęście – obsypywanie Młodej Pary ziarnem

W scenariuszu dnia weselnego pojawia się także pewien zwyczaj mający przynieść szczęście i dostatek świeżo upieczonym nowożeńcom. Dawniej było to obsypanie ich ziarnem, współcześnie cukierkami (symbolika słodkiego życia) lub drobnymi monetami (symbolika bogactwa).

Uczta weselna już nie tak poważna?

Zniknęły gdzieś pełne powagi wystąpienia starosty. Co prawda wciąż wesela mają charakter biesiady obrzędowej, ale w większości kwestii dosłownie da się poczuć humor, np. w postaci dowcipnych toastów drużbów i weselników.

Oczepiny już nie takie uroczyste?

Oczepiny zna każda osoba, która choć raz miała okazję na jakimś weselu. W przeszłości na terenie Śląska był to bardzo uroczysty zwyczaj, pełen symbolicznych rytuałów, tj. np.: wyłącznie Panny Młodej spośród grona jej rówieśników, przejście do grona mężatek, zbieranie na tzw. czepiec (druhny najpierw zdejmowały wianek ślubny, a następnie zakładały na głowę świeżo upieczonej żony Pana Młodego właśnie czepiec). Reliktami tego zwyczaju jest czasami zauważalny zwyczaj zdejmowania welonu żonie przez męża lub starostę, w czym oczywiście próbują przeszkodzić druhny.

Bibliografia:

Wszystkie przytoczone w tym artykule zwyczaje zaczerpnięto z publikacji opracowanej przez Teresę Smolińską „Tradycyjne zwyczaje i obrzędy śląskie”, wyd. Uniwersytetu Opolskiego, Opole 2003.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *