Warkocz – symbol dziewictwa

Redaktor Blog 0 komentarze/y

Siedlisko siły, energii, nośnik sił życiowych, ale i mocy twórczej duszy. O czym mowa? O włosach. Rozpuszczone symbolizowały pokusę, która rozbudzała pożądanie u mężczyzn. Magiczne zdolności przypisywały im różne kultury, a według Zaratrusty miały one przynależeć do świata zła. Dlaczego o nich dziś wspominamy? Stąd, że dawien panny w Polsce nosiły długi warkocz oznaczający dziewictwo, a z chwilą zawarcia związku małżeńskiego miały miejsce tzw. rozpleciny, czyli rozplatanie i rozczesywanie go, a nawet podcinane lub obcinane, skąd pochodzić ma nazwa białogłowy.

Co wiecie na tematów włosów…?

Mieliście świadomość, że starożytni Grecy z okazji ślubów składali włosy w ofierze? Działo się tak, ponieważ ówcześni ludzie wierzyli, iż są one źródłem sił życiowych.

Zdawaliście sobie sprawę, że pełniły one ważną rolę w wielu rytuałach o charakterze magicznym? Hanna Szymanderska w książce „Śluby polskie. Tradycje, zwyczaje, przepisy” przytacza przykłady tj. np.:

  • wiązanie węzłem z włosami osoby, której chciano zdobyć miłość,

  • składanie kosmyka włosów niektórym świętym jako wyraz oddania albo żalu za grzechy,

  • noszenie w medalionie pukli włosów ukochanych osób.

Więcej “Warkocz – symbol dziewictwa”

Menu weselne na Śląsku

Redaktor Blog 0 komentarze/y

W dawnej Polsce stół weselny dekorowano zieloną rutą i gronami czerwonej kaliny, co więcej przed Młodą Parą zatykani rózgę lub jabłonkę weselną. Białe obrusy, które doskonale kojarzymy z wielu przyjęć pojawiły się dopiero w XVI wieku. To właśnie w tamtym czasie zaczęto je dekorować wianuszkami z kwiatów barwinku, mirtu i rozmarynu. Pojawiały się także serwety. Dopiero z czasem miejsce rózgi zajął bukiet ślubny, a przy każdym nakryciu pojawiały się kwiaty. No i oczywiście, jak to u nas, przez wieki urządzano wesela według zasady dobrzej znanej każdemu z nas, a brzmiącej: „zastaw się, a postaw się”. A jak wyglądało to na Śląsku? Jakie potrawy pojawiały się na weselach organizowanych dawniej w tym regionie Polski? Zobaczmy!

Co zjemy na tradycyjnym weselu śląskim?

Wyobrażacie sobie jakieś wesele bez jedzenia…? To niemożliwe. Trudno nawet „przełknąć” taką myśl. A tym bardziej, gdy mowa o tradycyjnej imprezie w stylu śląskim.

Co pojawia się w weselnym menu…? Wśród bogatej listy potraw i przysmaków znajdują się m.in.:

  • rosół z nudlami,

  • śląskie rolady,

  • kluski białe i tarte,

  • modra kapusta,

  • galert – czyli galaretka z golonki i nóżek wieprzowych,

  • szałot z franckami – czyli sałatka ziemniaczana z kiełbaskami typu frankfuter,

  • wędliny,

  • kołocz – produkt spożywczy i ciasto obrzędowe, spadkobierca staropolskiego wypieku,

  • szpajza – czyli śląski deser przygotowywany z jajek kurzych,

  • kompot z truskawek lub wiśni.

Więcej “Menu weselne na Śląsku”

Zielona żabka, czyli o miłosnych czarach prosto z dawnego Śląska

Redaktor Blog 0 komentarze/y

Czary miłosne na dawnym Śląsku były czymś zwykłym dla ówczesnych jego mieszkańców. Choć trzeba zaznaczyć, że miały najróżniejsze podłoże: ktoś chciał obudzić miłość u drugiej osoby, ktoś inny wywołać większe uczucie, a jeszcze trzecia osoba zyskać powodzenie w sprawach sercowych czy zemścić się za zdradę. Zazwyczaj do tego typu rytuałów używano roślin i /lub zwierząt. O wiele, wiele rzadziej spotykane były obrzędy z osobami o cechach nadprzyrodzonych. Jeden z miłosnych czarów dotyczył wzbudzania miłości. Jesteście ciekawi jaki sposób mieli na to przodkowie Ślązaków? Jeśli tak, na pewno zainteresuje Was pewna metoda…

Chcesz wzbudzić w nim miłość? Poszukaj zielonej żabki…

Któż z nas nie chciałby mieć kogoś, kogo będzie można kochać, i kto będzie nasz też kochał całym sercem… Większość ludzi marzy o znalezieniu tej prawdziwej miłości, stworzeniu dobrego i trwałego związku i przede wszystkim o tym, aby być w sprawach uczuciowych szczęśliwym i zrealizowanym człowiekiem. Sprawy te nie były obce naszym przodkom z terenu dawnego Śląska. Ci ludzie tak samo marzyli, snuli plany, chcieli mieć kogoś do przejścia przez doczesne życie. Nie chcieli jednak zostawić w rękach boga, losu i przypadku. Lubili brać sprawy w swoje ręce i tam, gdzie mogli mieć na coś jakikolwiek wpływ, po prostu działać. Więcej “Zielona żabka, czyli o miłosnych czarach prosto z dawnego Śląska”

Bukiet kwiatów w kolorze czerwonym do ślubu…?

Redaktor Blog 0 komentarze/y

Kwiaty, prosty i zarazem najbardziej wyrafinowany sposób wyrażania uczuć. Piękno skryte w doskonałości form i kształtów. Zapach, który sam w sobie może sprawić radość i zaczarować rzeczywistość choć na kilka krótkich chwil. Magia od matki natury, której nie da się zastąpić czymkolwiek innym. Co warto o nich wiedzieć, na co zwrócić uwagę, a czego się wystrzegać myśląc o bukiecie ślubnym i wystroju kościoła, sali urzędu stanu cywilnego czy pleneru.

Ślub z tą ukochaną osobą

Victor Hugo napisał kiedyś: „największym szczęściem jest przekonanie, że jesteśmy kochani, tacy, jacy jesteśmy, a raczej pomimo tego, jacy jesteśmy”. Z kolei Tom Hanks pewnego razu powiedział: „nie można niczym zastąpić wielkiej miłości, która mówi: „Niezależnie od tego, co jest z tobą nie tak, jesteś tu mile widziany”. To bardzo piękne słowa, mówiące tak wiele o miłości, jej sile i mocy.

Jedno jest pewne, spotkanie tej właściwej osoby i podjęcie decyzji o zawarciu małżeństwa to poważna i jedna z najpiękniejszych chwil w życiu wielu osób. Warto więc przygotować dla niej piękną oprawę, a najlepiej taką, która pochodzi wprost z darów matki natury. Mowa oczywiście o kwiatach, które od dawien dawna panny wybierały do swoich bukietów ślubnych, ale i do wnętrz kościołów czy sal weselnych.

Zanim jednak podejmie się decyzję o tym, które chcemy, aby pojawiły się w tym dniu, warto wsłuchać się w symbolikę ich znaczeń. Więcej “Bukiet kwiatów w kolorze czerwonym do ślubu…?”

Symbolika ziół, krzewów i drzew, która nie powinna być obojętna żadnej Pannie Młodej

Redaktor Blog 0 komentarze/y

Nasi przodkowie przywiązywali szczególną uwagę do symboliki ziół, krzewów i drzew. Było to coś w rodzaju wiary w magiczną moc tych dzieci matki natury. Nic dziwnego, że tak wiele z nich odnajdujemy w dawnych tradycjach związanych z okresem przedmałżeńskim oraz ślubami i weselami. Niektóre z nich dość często pojawiały się jako składniki miłosnych czarów czy rytuałów, które mają zapewnić czyjś miłość lub sprawić, aby dany kochanek zostawił kobietę. Jedno jest pewne, wejrzenie w ich symbolikę to wspaniała przygoda i lekcja o tym, że rośliny znane nam i naszym babciom i dziadkom oraz ich rodzicom i jeszcze ich rodzicom skrywają wiele znaczeń, które warto poznać, a może nawet skorzystać z ich „mocy”…

Wierzenia ludowe a zioła, krzewy i drzewa

(…) Jest na wschodzie kwiatów mowa:

Gdyby nasze drzewa, krzewy

Ktoś zapytał o ich słowa.

O zagadki i posiewy:

Jakim cudem świat ich ożył…”

(Wincenty Pol) Więcej “Symbolika ziół, krzewów i drzew, która nie powinna być obojętna żadnej Pannie Młodej”

Dawne rytuały zapraszania gości na wesele na Śląsku

Redaktor Blog 0 komentarze/y

Kiedy dwoje ludzi uzna, że postanawiają w otoczeniu najbliższej rodziny i przyjaciół oficjalnie przyrzec sobie dozgonne dochowanie miłości przychodzi czas planowania ceremonii zaślubin oraz następującego zaraz po nim wesela. Jednym z elementów przygotowań jest rytuał zapraszania gości. Współcześnie jest to tendencja podzielona na dwa trendy: jeden składnia się ku osobistemu odwiedzaniu każdej osoby, druga ku wysyłaniu drukowanych zaproszeń pocztą. A jak to wyglądało na terenie dawnego Śląska? Dziś o spuściźnie rytuałów związanych z zaprosinami.

Rytuał zapraszania gości na wesele

Na pewno mieliście okazją zaobserwować różne metody zapraszania Was na wesela. Niewątpliwie sposób, w jaki prosi się gości o przybycie na uroczystość weselną jest osobliwym rytuałem.

Jak to wyglądało dawniej?

W drugiej połowie XIX wieku, a także w okresie międzywojennym zaprosiny miały miejsce w ostatnim tygodniu przed weselem. Czyniono to w czwartek lub w sobotę.

Dość łatwo można się domyślić, że w dawnych czasach nie było ekskluzywnych druczków przeznaczonych na bileciki z zaproszeniem na imprezę. Jak to więc wyglądało? Otóż nasi przodkowie mieli swoje sposoby. Pisano ręcznie cały tekst zaproszenia. Można się jednak w tym momencie zapytać, a co robiły te osoby, które były niepiśmienne? To całkiem proste, zapraszały gości osobiście.

Teresa Smolińska w „Tradycyjne zwyczaje i obrzędy śląskie” przytacza informacje ze źródeł, które mówią nam, że na przełomie XVI i XVIII wieku niektóre z Panien Młodych chodziły razem ze swoimi druhnami do gości i zapraszały każdą osobę, którą chciały zobaczyć na uroczystości – pojawiały się na dworze, w karczmie, a nawet na plebanii.

Szlachta jako ta majętniejsza stosowała metodę wysyłania pisemnych zaproszeń. Więcej “Dawne rytuały zapraszania gości na wesele na Śląsku”

Ruta zapewni Ci miłość…?

Redaktor Blog 0 komentarze/y

Jak zapewnić sobie miłość? Wieczną, a przynajmniej taką do grobowej deski? Sprawić, aby ten, którego pokochałam, pokochał mnie aż po kres dni? Otóż mamy pewną wiedzą i dziś Wam o tym opowiemy! Okazuje się, że dawniej Ślązacy mieli swoje „sposoby” na to, aby zdobyć serce ukochanej osoby. Oczywiście nie jeden, ale wiele. Jeden z nich wiązał się z rośliną lecznicą o nazwie ruta. Dziś brzmi to trochę jak jakaś tajemna wiedza lub odkrywanie wielkiego sekretu. Rozczarujemy Was. Dawniej był to bardzo znana „droga” do tego, aby mieć swoją drugą połówkę, z którą przejdzie się przez doczesne życie. Na czym polegał czar miłosny i co takiego ma w sobie owa roślinka? Przekonajmy się!

Miłość i zabobony

Jest takie powiedzenie mówiące: „kochać, a nie być kochanym, najnieszczęśliwszym jest stanem”. To bolesne być zakochanym bez wzajemności lub mieć świadomość, że druga osoba nawet nie wie o naszym istnieniu. Nic więc dziwnego, że od dawien dawna ludzie starali się uczynić wszystko, co w ich mocy, aby być szczęśliwymi. Korzystano więc z czegoś, co zwie się miłosnymi czarami. Choć wiele z tej spuścizny po naszych przodkach współczesnemu człowiekowi może wydawać się obcowaniem z zabobonami, jest to jednak interesująca lekcja o tym, jak dawniej ludzie dążyli do tego, aby być szczęśliwymi osobami. Więcej “Ruta zapewni Ci miłość…?”

Wybiła Północ: czas na oczepiny

Redaktor Blog 0 komentarze/y

Jeśli marzycie o weselu na Śląsku stylizowanym na dawne czasy nie zapomnijcie o pewnej tradycji, która skrywa się pod nazwą oczepin. Kiedy wybije północ, czas zacząć zabawę! Tylko jak to wszystko zorganizować, aby pachniało przeszłością? O czym należy pamiętać? Jak powinna przebiegać cała ceremonia? Przede wszystkim nie zapominajmy o tym, że cała ceremonia kręci się wokół jednej sprawy, a mianowicie pozbawienia atrybutów ślubnych Panny Młodej i Pana Młodego. A wszystko w jednym celu – para musi przemienić się w najprawdziwszą żonę i najprawdziwszego męża. Więcej “Wybiła Północ: czas na oczepiny”

Symbolika chleba i soli

Redaktor Blog 0 komentarze/y

Od dawien dawna podstawa pożywienia. Według wierzeń ludów Europejskich chleb i sól miały właściwości magiczne, ochronne, a nawet oczyszczające. W naszych rodzimych tradycjach i obyczajach polskich pojawiają się obok siebie. Niezależnie czy był to dom chłopski, czy szlachecki znajdowały się na stole jako oznaki gościnności. Od XVI wieku popularne stało się powitanie chlebem i solą Młodej Pary powracającej z kościoła.

Chleb – niezwykły pokarm

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

Dla darów Nieba…

Tęskno mi, Panie…”

(Cyprian Kamil Norwid) Więcej “Symbolika chleba i soli”

Zwyczaje związane z przedślubną fazą wesela na Śląsku

Redaktor Blog 0 komentarze/y

W filmie „Miś”, który zapewne większość z nas doskonale kojarzy padają słowa: „tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza! Tradycja naszych dziejów jest warownym murem. To jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza, to jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy”. Jakby nie patrzeć pewne rzeczy przeminęły, inne pozostają jako relikty przepości, ale są i takie, które wciąż są praktykowane i mają się świetnie. A jak to wygląda z kwestii zwyczajów związanych z przedślubną fazą wesela na Śląsku? Przekonajmy się!

Wysłużka

Ten zwyczaj znany jest z XIX-wiecznych źródeł. Można spotkać go również pod nazwą posyłka, podarek lub posyłanie poczty.

Na czym polega? Mieszkańcy wsi przynosili do domu weselnego różnego rodzaju produkty potrzebne do przygotowania ciast. Więcej “Zwyczaje związane z przedślubną fazą wesela na Śląsku”